uroczysko 7 stawów spa
Polska

Uroczysko 7 Stawów – dzień w SPA Loccitane

Każdy z nas potrzebuje odpoczynku. Nie mówię jednak o błogim lenistwie i “nic nie robieniu”, ale o wyciszeniu myśli i uspokojeniu ducha. Moim sposobem na „reset” jest głośna muzyka i ćwiczenia fitness. Kilka tygodni temu spróbowałam jednak czegoś nowego. Oddałam się w ręce (dosłownie!) specjalistów od relaksu. Kochani, poznajcie Uroczysko 7 Stawów i SPA Loccitane. 

Uroczysko 7 Stawów – sielska oaza niedaleko trzech miast

Uroczysko 7 Stawów znajduje się w Goli Dzierżoniowskiej na Dolnym Śląsku, bardzo blisko Wrocławia i kilka minut drogi od Dzierżoniowa czy Świdnicy. Pomimo bliskości cywilizacji to prawdziwie sielskie miejsce. Wyobraźcie sobie wzgórza pokryte polami i renesansowy zamek wśród nich – pięknie, prawda? Nie miałam okazji spać w hotelu, jednak otoczenie i wnętrza zrobiły na mnie ogromne wrażenie. To miejsce jest pełne zieleni, kwiatów i rzeźb, a do głównego budynku prowadzi ozdobny portal i kamienny most. Jak tu nie poczuć się księżniczką?! 

Uroczysko 7 Stawów to nie tylko hotel i restauracja, ale również jedyne w Polsce Spa Loccitane. Jestem pewna, że kojarzycie tą markę z centrów handlowych. Kilka lat temu na fali “Pamiętników Wampirów” zakochałam się w ich serii z werbeną. Potem na długo zapomniałam o tych kosmetykach, ale widząc, że zamek w Goli Dzierżoniowskiej z nich korzysta uśmiechnęłam się na wspomnienie tego zapachu. :) 

Spa Loccitane – relaks wśród kamieni i drzew

Do Spa Loccitane wybrałam się wraz z koleżanką Agnieszką. Wiedziałyśmy, że potrzebujemy “rozpieszczenia”, dlatego zdecydowałyśmy się na “Day SPA”. To nie tylko pakiet zabiegów, ale możliwość skorzystania ze Strefy Wellness (sauny, jacuzzi i basen) oraz Strefy Relaksu wraz z tarasem wśród drzew. 

Zabiegi miały zacząć się o 13:00, dlatego wizytę zaczęłyśmy od Strefy Wellness. Wskoczyłyśmy w stroje kąpielowe i podziemnym korytarzem przeszłyśmy na basen. Nie przepadam za pływaniem, dlatego “wymasowałyśmy się” bąbelkami w jacuzzi, obserwując przez okna zamek i łąkę. Potem przyszła pora na saunę fińską i łaźnię parową. O ile uwielbiam zapach rozgrzanych kamieni i mogłabym obok nich siedzieć “godzinami”, tak z łaźni po prostu uciekłam. Ten rodzaj duchoty nie działał na mnie odprężająco. :) Podziałała tak na mnie natomiast Strefa Relaksu. Zaparzyłyśmy herbatę ziołową i usiadłyśmy w miękkich szlafrokach na tarasie wśród drzew. Nie miałyśmy jeszcze zabiegów, a już czułam się odprężona! 

Spa Loccitane – migdałowe rozpieszczenie

Wśród dostępnych zabiegów wybrałyśmy pakiet “Migdał”, który trwał około 2.5 godziny. To było to, czego potrzebowałyśmy! Na początku przygotowano dla nas kąpiel pełną bąbelków i olejków eterycznych. Dostałyśmy miskę owoców i wodę w kieliszkach. Po około 30 minutach zrobiono nam ujędrniający peeling oraz dwa masaże całego ciała: wyszczuplająco-ujędrniający i aromakologiczny. W drugim mogłyśmy wybrać “moc” – odprężający lub energetyzujący (uprzedzono nas, że ten bywa dla niektórych bolesny). Obie zdecydowałyśmy się na ten spokojniejszy. :) 

Kochani, po tych kilku godzinach spędzonych w Uroczysko 7 Stawów czułam się odprężona jak nigdy wcześniej. Jeżeli jeszcze nigdy nie byliście w spa – uwierzcie, warto. Panie z Spa Loccitane były profesjonalne i przemiłe, dokoła panowała ciepła i spokojna atmosfera, a zabiegi GENIALNIE zrelaksowały moje ciało, które trzeba przyznać jest wręcz przemęczone wiecznym zwiedzaniem pieszo, pracą na stojąco i treningami. 

Wnętrza zamku są przepiękne i zaaranżowane w najmniejszym detalu. Dosłownie – nawet leżąc na stole do masażu nie wpatrywałam się w podłogę a w starannie ułożoną kompozycję lawendy. Na każdym kroku byłam otoczona przyjemnym widokiem, muzyką a nawet zapachem. To była moja pierwsza wizyta w spa i na pewno nie ostatnia, Spa Loccitane postawiło jednak wysoko poprzeczkę moim oczekiwaniom!

2 thoughts on “Uroczysko 7 Stawów – dzień w SPA Loccitane

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.