Polska

Apartamenty SKI&SUN – nocleg w izerskich chmurach

Obudziło nas stukanie kropel o szyby. Nie tak miało być. Spodziewaliśmy się słońca i długiego spacerowania po Górach Izerskich. Zamiast tego były gęsty deszcz i lenistwo w czterech ścianach. Można by rzec, że skoro nie poszło po naszej myśli to był to zmarnowany czas. Nic z tego! Wszystko dlatego, że na pobyt wybraliśmy apartamenty SKI&SUN na szczycie Stogu Izerskiego w Świeradowie-Zdrój.

“W górach jest wszystko, co kocham” *

Las podczas deszczu pachnie inaczej. Ściółka klei się do butów. Mgła otacza wszystko tak, że trzeba wytężać wzrok, żeby coś dostrzec. Nie słychać nic, tylko odgłos kropli rozpryskujących się na kamieniach. Po dłuższym marszu dłonie drętwieją, a nos barwi się odcieniami różu i czerwieni. Wtedy poddajesz się, zawracasz. 

Rozwieszasz ubrania i wbiegasz pod gorący prysznic, by rozgrzać zmarznięte mięśnie. Teraz łazienka przypomina las, para stoi gęsto niczym mgła na szlaku. Myjesz włosy, w powietrzu unosi się słodki zapach jaśminu i bergamotki. Otulasz się szlafrokiem, otwierasz balkon… Już wiesz, że padać będzie aż do wieczora. Mimo to zostawiasz drzwi otwarte. Czujesz chłód, ale wciągasz głęboko powietrze. W końcu las podczas deszczu pachnie inaczej, a my jesteśmy na jego szczycie. 

Świeradów-Zdrój. Miasto w cieniu Gór Izerskich

Do Świeradowa-Zdrój wybraliśmy się w połowie września na moje 29. urodziny. To uzdrowisko, jakich kilka na Dolnym Śląsku. Mieści się tu jeden z najpiękniejszych domów zdrojowych, jednak co czyni to miasto wyjątkowym to położenie u podnóża Gór Izerskich. 

Po krótkim spacerze wstąpiliśmy do Izerskiej Chaty na przepysznego grillowanego pstrąga. Później wjechaliśmy kolejką na szczyt Stogu Izerskiego, by się zameldować… Mało które miejsce może pochwalić się takim wejściem! Apartamenty SKI&SUN znajdują się bowiem na wysokości 1060 m n.p.m. w górnej stacji gondoli, zaraz przy schronisku PTTK. 

Apartamenty SKI&SUN – pobudka w chmurach

Wybraliśmy pokój z balkonem i małym salonem. Wielkie drewniane przesuwne drzwi kryły za sobą jasną łazienkę z kosmetykami L’occitane. Z łóżka mogliśmy podziwiać panoramę Świeradowa-Zdrój, a na stoliku nocnym czekały na nas pamiątkowe widokówki. Było przytulnie, naturalnie, estetycznie. Nie ukrywam, w łóżku z widokiem na las mogłabym spędzić cały dzień! 

Apartamenty SKI&SUN mają do dyspozycji  gości saunę parową. Znajduje się na jednym z tarasów, a jedna z jej szyb jest przeszklona. Dzięki temu Góry Izerskie były z nami nawet podczas zabiegu! Na jednym z pięter znajduje się także winiarnia. Wybór win jest przeogromny, a wygodne fotele i nastrojowa muzyka sprawią, że nie wyjdziesz szybko z tego miejsca. ;) Na jednej z półek znaleźliśmy też gry planszowe. 

Apartamenty SKI&SUN – nie wyjdziesz z pustym brzuchem!

Kto już mnie trochę zna wie, że jedzenie to ważny element mojego życia. ;) A w apartamentach SKI&SUN centralnym miejscem obiektu jest jadalnia – jasne pomieszczenie z ekspresem do kawy i herbaty gotowym do użycia o każdej porze. W cenie noclegu były również dostęp do wody i przepysznego śniadania. 

Zazwyczaj śniadania w hotelach kojarzą się z zimnym bufetem i jajkami z kiełbaskami na podgrzewaczach, prawda? Nie tutaj. Tu pierwszy posiłek dnia zaczynał się pieczywem (również bezglutenowym, za co chwała!) i kamienną deską pokrytą przeróżnymi warzywami, serami i szynkami. Następnie ciepłe danie z karty, m.in. przepyszne omlet z grzybami czy tosty z jajkami sadzonymi. Są też opcje wegetariańskie i wegańskie. Do tego sok z wyciskanych pomarańczy. Tak można zaczynać każdy dzień!

Skusiliśmy się też na zamówienie obiadu i kolacji. O ile obiad to stałe menu dostępne na zamówienie w recepcji, kolacja to codziennie inna propozycja szefa kuchni. Wszystko pyszne! Zdradzę Wam też sekret. Każdego wieczora warto zaglądnąć do jadalni po słodką niespodziankę. :) Pierwszego dnia załapaliśmy się na przepyszne pączki, drugiego na ciasto! 

“Zawsze kiedy tam wracam siedzę na ławce z księżycem” *

Zakochałam się w tym miejscu. Do tej pory skupiałam się na tym do jakiego miejsca jedziemy, co zobaczyć i zjeść, a nie gdzie się zatrzymamy. W apartamentach SKI&SUN uświadomiłam sobie, że nocleg może być częścią podróży. Że w przytulnym i dobrze urządzonym hotelu można i odpocząć, i dobrze się bawić. 

Wróciłam z tego miejsca z niesamowitymi wspomnieniami. Gdy zamknę oczy i pomyślę o Świeradowie Zdrój, widzę wschód słońca z balkonu apartamentu. Tą delikatną mgłę unoszącą się nad drzewami. Widzę pełnię księżyca oświetlającą nasz pokój. Lampkę wina, którą piliśmy przy otwartym oknie mimo chłodu, by usłyszeć ryk szukających się jeleni (trafiliśmy akurat na okres rykowiska). Apartamenty SKI&SUN to nadzwyczaj wyjątkowe miejsce. 

Nie mogę też nie wspomnieć o obsłudze apartamentów SKI&SUN! To fantastyczni, pomocni i serdeczni ludzie, którzy sprawiają, że w obiekcie wyglądającym jak milion dolarów czujesz się swobodnie, jak w domu, i idziesz rozczochrana w kapciach po herbatę do jadalni.

Wieża widokowa na Klimczoku – nasz drugi spacer po górach

Jestem pewna, że jeszcze kiedyś tu wrócimy. Zwłaszcza, że zostały nam całe Góry Izerskie do odkrycia! Jak na złość, w dzień wyjazdu świeciło słońce… Całe szczęście, jeden z recepcjonistów doradził nam krótką trasę na Klimczok. :)

*- wiersz Jerzego Harasymowicza “W górach jest wszystko co kocham”

One thought on “Apartamenty SKI&SUN – nocleg w izerskich chmurach

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.