Londyn

Z wizytą u Sherlocka Holmesa na Baker Street…

Baker Street 221B to jeden z najpopularniejszych adresów w Londynie. Ba, w całej Anglii! Sherlock Holmes i jego przyjaciel doktor Watson stali się swego rodzaju legendą, w którą ciężko uwierzyć że istniała tylko na stronach książek. Sama uległam ich magii, czytając całą serię i oglądając każdą ekranizację. Gdybyście kiedyś zastanawiali się w jakich okolicach mieszkał i gdzie mógłby chodzić na spacery najsłynniejszy detektyw Wielkiej Brytanii, spieszę z pomocą. ;)

Baker Street Station

Na Baker Street dojedziecie z łatwością, bo na tej stacji zatrzymuje się aż pięć linii metra! To jedna z oryginalnych stacji Metropolitan Railway – pierwszej na świecie kolei podziemnej. Obecnie mieści 10 peronów, a ten przez który przejeżdża Circle Line jest najpiękniejszą stacją londyńskiego metra. Serio! Za każdym razem, kiedy na niej wysiadam, czuję, jakbym przeniosła się w inne czasy. I to światło…

Baker Street i Sherlock Holmes Museum

Na pierwszy rzut oka Baker Street nie wyróżnia się wśród innych ulic w okolicy. A jednak! Wychodząc ze stacji metra, wpadniecie na ogromną statuę Sherlocka Holmesa. Kiedy zaś spojrzycie na prawo, zobaczycie kolejkę czekającą pod muzeum. 

Nie zrażajcie się jednak! Skierujcie kroki do muzealnego sklepiku, który jest atrakcją samą w sobie. Sala przypomina wiktoriański salon, a gadżety są przepięknie wykonane i przemyślane. To nie jest sklep, w którym kupicie kolejny zwyczajny magnes. ;)

Bilet do muzeum kupicie na miejscu lub online tutaj. Kosztuje 16 funtów. Czy warto zapłacić tą kwotę? Zakochana w całej serii Sir Artura Conana Doyle nie żałuję ani pensa. Michał z kolei, który głównie zna Sherlocka Holmesa z filmów z Robertem Downey Juniorem, zdecydował się poczekać na mnie pod muzeum Myślę, że gdyby postąpił inaczej, to bardzo by żałował.

Sherlock Holmes Museum to muzeum starego typu. To ciasna kamienica, po której oprowadza nas przewodnik. Ma to swój urok, nie powiem. Ekspozycja była pełna rekwizytów nawiązujących do serii Sherlocka Holmesa, jednak pokazywała głównie w jaki sposób ludzie mieszkali i żyli w czasach, w których działa się akcja książki. 

Dla mnie było to poszerzenie dotychczasowej wiedzy i możliwość przeniesienia się na stronice książki. Bardzo mi się podobało. Jeśli jednak ktoś nie jest zaznajomiony z postacią Sherlocka i chciałby po prostu zobaczyć popularne miejsce, myślę że może ograniczyć się do samego sklepiku. I zdjęcia sprzed jego witryny obowiązkowo. ;)

Madame Tussauds Museum

Słynne muzeum figur woskowych założone przez Marie Tussaud. Co ciekawe, jednym z pierwszych eksponatów był woskowy odlew ściętej podczas rewolucji głowy przyjaciółki Marii Antoniny. ;) Do dziś kolekcja poszerzyła się o figury znanych z polityki, muzyki i filmu osobistości. Byłam tam 12 lat temu, więc zbyt wiele nie pamiętam. Mam chociaż zdjęcia! Atrakcja jest jednak tak blisko Baker Street i Sherlock Holmes Museum, że musiałam ją wspomnieć. 

Bilety należą do jednych z najdroższych, bo za wstęp trzeba zapłacić 34 funty. Warto jednak kupić bilet łączony do kilku atrakcji, dostępny na stronie internetowej tutaj. Takim sposobem za wejście do muzeum i London Eye zapłacicie 50 funtów, a dokładając do tego wejściówkę do Sea Life 60 funtów. Trzy atrakcje w takiej cenie brzmią znacznie lepiej niż jedna za 34.

The Regent’s Park

Tuż przy Baker Street znajduje się wejście do jednego z ogrodów królewskich. Kryje w sobie nie tylko ogromną przestrzeń do odpoczynku, ale też ZOO i teatr. Open Air Theatre to największy teatr w Londynie na świeżym powietrzu, który działa tylko w sezonie letnim. Tego lata wystawiał 101 Dalmatyńczyków i bardzo żałuję, że nie udało mi się znaleźć czasu, by pójść. 

Primrose Hill

Mniejszy park na północy The Regent Park kryje w sobie jeden z najpiękniejszych widoków. Z jego wzgórza możecie podziwiać panoramę całego miasta. 

Regent’s Canal

Kanał łączący Little Venice z Camden Town. O Little Venice pisałam tutaj, warto jednak przedłużyć spacer o Regent’s Canal. Rezydencje na jego brzegu robią wrażenie. I możecie spotkać hieny! Kanał graniczy bowiem z londyńskim zoo i niektóre zwierzaki można zobaczyć przez siatkę płotu. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.