Kew Royal Botanic Garden
Londyn

Kew Royal Botanic Garden w Londynie

Nasza wycieczka do Kew Royal Botanic Garden w Londynie była spontaniczna. Ok, chcieliśmy tam jechać od kiedy tylko się tu przeprowadziliśmy – czyli od 3 lat. Zawsze jednak były jakieś “ale”. A że drogo, a że drugi koniec miasta… W końcu, w niedzielny poranek kupiliśmy bilety i popędziliśmy na metro. O rany, było warto! Zresztą, zobaczcie sami. 

Kew Royal Botanic Garden – czy warto tam pojechać? 

Napisać, że Kew Royal Botanic Garden to ogród botaniczny, byłoby lekkim niedopatrzeniem. To ogromny obszar zieleni, który nie tylko jest parkiem i ogrodem, ale i centrum naukowym znajdującym się na liście “World Heritage Centre” UNESCO. 

Zazwyczaj staram się unikać liczb, ale te robią wrażenie. W Kew Royal Garden znajdziecie 50 tysięcy roślin, o które troszczy się ponad 1 000 pracowników i podziwia około 2.5 miliona odwiedzających rocznie. 

Czy warto tam pojechać? Warto! To miejsce, w którym możecie spędzić cały dzień. Jeżeli teraz myślicie sobie “o rany, ile można patrzeć na badyle”, to wiedźcie – Kew Royal Botanic Garden to niezwykle zróżnicowany teren. Podczas jednego spaceru możecie przejść się aleją świerków i cedrów, lasem tropikalnym czy pomiędzy grządkami pomidorów i dyni. A to nie wszystko.

Kew Royal Botanic Garden – co warto zobaczyć?

To, co zrobiło na mnie największe wrażenie, to instalacja Alexa Metcalfa “Tree Listening Project”. Gdy staniecie pod specjalnym “żyrandolem” pod drzewem, usłyszycie nie tylko szum jego liści, ale i środka – tego, jak woda wędruje w pniu. To było jak zaglądnięcie w duszę drzewa, czysta abstrakcja. :)

Bardzo podobała mi się też zalesiona część parku i Woodland Walk. Trzeba się przejść spory kawałek od wejścia, ale to świetna ścieżka edukacyjna przedstawiająca życie lasu. Obok znajduje się też tor utworzony z różnej wielkości pni i kłód – można sprawdzić, czy nasza równowaga jest równie dobra jak wtedy, gdy chodziło się z mamą za rękę po wysokich murkach i krawężnikach. :) Mamo! Melduję, że moja jest!

Jestem dziewczyną z miasta, więc sporą radość sprawiły mi też odwiedziny Kitchen Garden, czyli działki z warzywami i owocami. Bardzo zaskoczyła mnie z kolei instalacja The Hive, która imituje sposób komunikacji pszczół w ulu. Tego się nie da opisać, to trzeba przeżyć na własne oczy i uszy. :) 

Nie można też zapomnieć o trzech szklarniach, które znajdują się w Kew Royal Botanic Garden. Princess of Wales Conservatory przeniesie Was w tropiki (jest tam naprawdę parno!), a Palm House i Temperate House pokażą kwiaty i drzewa z całego świata. W tym na przykład banany i mango! :) 

Warto jeszcze wspomnieć o Treetop Walkway, ścieżce nad koroną drzew, gdzie możecie zobaczyć ogród i Londyn z góry, a także być bliżej wciąż przelatujących z Heathrow samolotów. Polecam nie łapać się poręczy, bo trzęsie, haha!

Żałuję, że nie zrobiłam dokładnego researchu przez przyjazdem, bo zabrałabym z nami koc i kosz piknikowy. W Kew Royal Botanic Garden jest pełno miejsc, gdzie można odpocząć na trawie, i widać, że londyńczycy z tego korzystają. Gdybyście jednak nie mieli ochoty przygotowywać czegoś samodzielnie, nie oznacza to, że umrzecie z głodu. Na terenie ogrodu znajdziecie kilka kawiarni i restauracji. My skusiliśmy się na kanapki i chipsy (smaczne, choć w cenie) oraz lody (tych naprawdę warto spróbować, pyszne!).

Kew Royal Botanic Garden – garść praktycznych informacji

Zwiedzanie zajęło nam około 5 godzin (sic!). Na pewno dałoby się ten czas wydłużyć, ale nie wyobrażam sobie, żeby go skrócić i w dalszym ciągu wszystko zobaczyć. Kew Royal Botanic Garden jest prze-przepiękne i naprawdę warto temu miejscu poświęcić cały dzień. :) 

Polecam Wam wziąć mapkę przy wejściu, bo teren jest ogromny. Znajdziecie na niej wyszczególnione najważniejsze atrakcje, a także wszystkie ogrody, budynki, place zabaw, punkty gastronomiczne, toalety, a nawet krany z filtrowaną wodą.

Za bilety zapłaciliśmy 19.50 funtów od osoby, ale kupowaliśmy je tego samego dnia. Kiedy kupicie je z wyprzedzeniem zapłacicie 17.50 od osoby, a jeżeli zdecydujecie się przyjść po godzinie 16:00 to jedynie 10 funtów. :) Bilety znajdziecie TUTAJ

Kew Royal Botanic Garden są otwarte do 19:00, a w weekendy do 20:00, więc myślę, że nawet w te 3 godziny tańszych biletów uda Wam się zobaczyć kilka głównych atrakcji, a przynajmniej sporo zaoszczędzicie. Co ważne, niektóre atrakcje zamykane są wcześniej, między 17:00 a 19:00! Zaplanujcie więc sobie dokładnie zwiedzanie.

Kew Royal Botanic Garden jest świetnie skomunikowany z centrum Londynu. Wystarczy, że znajdziecie zieloną linię metra District (o to nietrudno, bo ta linia przebiega dosłownie przez całe miasto wzdłuż) i wysiądziecie na stacji Kew Garden. Stamtąd do ogrodu zaprowadzą Was znaki, a to dosłownie kilka minut spacerkiem. 


Nie byliśmy w sklepie ogrodniczym, bo nie chciałam kusić losu i wracać przez całe miasto z roślinką, warto jednak wstąpić do Victoria Gate Cafe & Shop. Są tam nie tylko pamiątki, ale i produkty spożywcze (na przykład czekolada z miodem zebranym od pszczół z terenu Kew czy marmolada z ginem), książki i ubrania związane z botaniką.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.